We wtorek 26 listopada my (czyli klasa 5c) wraz z naszą wychowawczynią Katarzyną Kowalczyk-Błocian i panią Aliną Poskart pojechaliśmy na wycieczkę do Szczecina, żeby odwiedzić interesujące miejsca, a przy okazji poznać odrobinę historii Szczecina.

          O godzinie 7:00 zebraliśmy się pod szkołą. Po dziesięciu minutach odjechaliśmy busem. Na początku pani Alina bardzo dużo opowiadała o mieście, do którego jechaliśmy. Dalsza część podróży minęła w ciszy.

          Gdy dojechaliśmy na miejsce, poszliśmy na zajęcia w galerii sztuki TWORZĘ SIĘ pod tytułem "Dzieła sztuki na chwileczkę" o sztuce nowoczesnej i o tym, jak ją rozumieć. Mówiliśmy, co w sobie lubimy, zapisywaliśmy to na karteczkach i przyczepialiśmy w małym pomieszczeniu z lustrami. Później zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Pierwsza tworzyła swoje "twarze" z papierowych toreb, a druga poszła do następnego pomieszczenia. Znajdowała się tam wielka kaczka i mnóstwo obrazów. Na początku musieliśmy odnaleźć najstarsze dzieło. Następnie szukaliśmy ucha van Gogha, a potem udaliśmy się do pomieszczenia w kolorowe kwadraty, gdzie mieliśmy nieograniczone pole popisu dla wyobraźni. Idąc po linach dotarliśmy do pokoju w ultrafiolecie. Tworzyliśmy tam człowieka lub coś podobnego do człowieka. W otwory na ścianie wkładaliśmy nogi, ręce i głowy. Później grupy się zamieniły, a na koniec mogliśmy zrobić zdjęcia. 

          W drodze do filharmonii poszliśmy na dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich, gdzie zakuwaliśmy sie w dyby i robiliśmy zdjęcia wcielając się w Annę Jagielonkę i Bogusława Pomorskiego. Następnie poszliśmy na koncert "Atlas symfoniczny - przewodnik po grupach instrumentów", podczas którego Fernata i Benolek przyglądali się instrumentom i troszkę o nich opowiadali. 

          Potem poszliśmy na najstarsze paszteciki w Szczecinie. Kiedy skończyliśmy jeść, udaliśmy się do parku trampolin Fun Jump. W parku bawiliśmy się na wielu trampolinach. Wskakiwaliśmy do basenu z gąbkami i odwiedziliśmy Tor Ninja. Gdy już się wyszaleliśmy, wsiedliśmy do busa i wróciliśmy do Międzyzdrojów. 

          Uważam, że ta wycieczka to miło spędzony czas z kolegami i koleżankami z klasy. Tak jak to zawarto w tytule, była to istna uczta dla duszy i ciała. Najbardziej podobał mi się koncert w filharmonii, który z pewnością zapamiętam na długo. 

Maja Duszyńska, klasa 5 c